pexels-inga-seliverstova-3394310 (Copy)

Schudnąć, zdrowo się odżywiać, zapisać na kurs tańca, nauczyć angielskiego, czytać jedną książkę w tygodniu, awansować, codziennie ćwiczyć czy rozwijać pasję fotograficzną. Brzmi znajomo? Wiele z nas, jak co roku, tworzy długą listę postanowień noworocznych. Jednak jak u ciebie z ich realizacją? Co zazwyczaj zawodzi? Czemu nie możesz spełnić wszystkiego co założyłaś?

Jest wiele zwolenników i przeciwników tworzenia postanowień noworocznych. Sceptycy zazwyczaj twierdzą, że tworzenie takiej listy nie ma sensu i lepiej skupiać się na działaniu. Najczęściej jednak są to osoby, które nie raz tworzyły postanowienia, ale z mizernym skutkiem. Listy same w sobie nie są złe bowiem porządkują nasze myśli, pozwalają skupić się na ważnych dla nas rzeczach, a w wielu przypadkach pomagają zrealizować cele. Jeśli jednak czytasz ten tekst chcesz dowiedzieć się jak skutecznie realizować postanowienia. Całkiem możliwe, że w poprzednich latach coś zawodziło, a my pomożemy ci poprawić ich efektywność.

1. Skup się na priorytetach

Głównym powodem dlaczego listy mogą nie działać lub najprawdopodobniej porzucisz ich realizację zniechęcona i frustrowana w okolicy kwietnia jest to, że punktów do zrealizowania jest zbyt dużo, a i same cele są skrajnie od siebie różne. Spisując je jeszcze w grudni zapewne czułaś, że lista jest ambitna, wymaga od ciebie dużo pracy, ale właśnie to motywowało cię do działania. Jednak zbyt długa lista, która wcześniej była twoim ambitnym celem, może szybko stać się twoim utrapieniem. Będziesz się zniechęcać, że coś idzie nie po twojej myśli, że powinnaś już zrealizować kolejne punkty, bo nie wyrobisz się przed końcem roku albo realizacje niektórych z nich będzie wymagała więcej wysiłku i inwestycji.

Dlatego, aby w tym roku nie popełniać tych błędów skup się na rzeczach naprawdę istotnych. Warto ograniczyć listę do 5-10 punktów, które są w podobnej grupie i łatwiej będzie je realizować np. ćwiczenia fizyczne i zmiana diety, czytanie książek i nauka angielskiego. Najczęściej jeśli zaczynasz być aktywna fizycznie to instynktownie zmieniasz nawyki żywieniowe na zdrowsze natomiast czytać możesz książki po angielsku. Dzięki temu zwiększysz efektywność realizacji własnych postanowień!

2. Mierz siły na zamiary

O tym punkcie nieco powiedzieliśmy sobie wyżej, jednak w tym przypadku chodzi o fundusze i czas. Wiele osób chce zapisać się na kurs tańca, angielskiego, rozwoju osobistego, rozpocząć psychoterapię, odbyć 5 zagranicznych wojaży, wymienić garderobę, wyremontować mieszkanie, a do tego każdego miesiąca odkładać sporą sumę pieniędzy. Zweryfikuj swój budżet, uczciwie oceń ile czasu jesteś w stanie poświęć na realizację swoich celów, a później wykreśl poszczególne punkty. Warto również wstępnie zaplanować poszczególne postanowienia i konkretnie określić ile czasu  przeznaczysz na ich realizacje tygodniowo  oraz ile cię będzie to kosztowało np.  samodzielna nauka hiszpańskiego 3 razy w tygodniu (w poniedziałek, środa, piątek) po 30 minut lub kurs hiszpańskiego 2 razy w tygodniu po 45 minut 600 złotych semestr.

3. Odhaczenie listy staje się celem samym w sobie

Zamiast cieszyć się, że coraz lepiej idzie ci z językiem obcym, więcej ćwiczyć czy zdrowo się odżywiasz, ty skupiasz się jedynie na tym, aby odhaczyć wszystkie punkty na liście i pokazać na koniec roku, że udało ci się ją zrealizować lub na tym co ci nie wychodzi. Ta lista jest dla ciebie dlatego nauczyć się cieszyć z własnych sukcesów, doceniaj za to ile osiągnęłaś, ale też delektuj się nauką angielskiego, czerp radość z aktywności fizycznej czy rozwijaj się kulinarnie. Postanowienia noworoczne to nie wyścig. Dzięki nim posiądziesz nowe umiejętności i staniesz się lepszą osobą i to bez względu na to czy zrealizujesz 3 z 10 posianowień. Czasem lepiej odhaczyć mniej punktów, ale lepiej je wykorzystać niż kilkanaście, ale nic z nich nie wynieść.

Joanna Kowalczyk

Copywriterka z pasją i wyczuciem stylu. Na co dzień dostarcza czytelnikom garść inspiracji związanych z aranżacją wnętrz oraz newsy ze świata mody. Prywatnie miłośniczka kotów rasy sfinks, dobrych seriali na Netflixie i tajskiej kuchni. Oszczędności wydaje na podróże, dobrą kawę i pomidorki koktajlowe. Ceni minimalizm, bo nie lubi sprzątać.

ZostawKomentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *